DOBRY NEWS Fundacja Nefryt

Publikacja informacyjno-promocyjna Fundacji Nefryt
„Dobry News” oczekuje na rejestrację jako czasopismo.

Leon Wyrzykowski i Michał Guzdek z Fundacji Nefryt w Radzie Działalności Pożytku Publicznego

Fundacja Nefryt ma swoich przedstawicieli w Radzie Działalności Pożytku Publicznego przy Prezydencie Miasta Bielska-Białej.

Leon Wyrzykowski i Michał Guzdek rozpoczęli pracę w IV kadencji Rady Działalności Pożytku Publicznego przy Prezydencie Miasta Bielska-Białej. To ważny krok w rozwoju dialogu obywatelskiego i współpracy między organizacjami pozarządowymi a samorządem.

Leon Wyrzykowski, fundator i prezes Fundacji Nefryt, został wybrany przez organizacje pozarządowe i pełni funkcję II wiceprzewodniczącego Rady, natomiast Michał Guzdek, przewodniczący Rady Nadzorczej Fundacji, został powołany przez Radę Miasta jako przedstawiciel samorządu. Ich obecność w Radzie pozwala skutecznie reprezentować lokalne organizacje i mieszkańców Bielska-Białej.

Dodatkowo, obaj działacze są aktywni w Kole Bielskim Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta – Leon pełni funkcję sekretarza zarządu, a Michał jest prezesem Koła. To doświadczenie w pracy społecznej i w NGO wzmacnia ich kompetencje w Radzie Działalności Pożytku Publicznego.

„To ogromny zaszczyt i odpowiedzialność. Cieszę się, że możemy reprezentować środowisko NGO i współpracować z samorządem na rzecz mieszkańców naszego miasta” – mówi Leon Wyrzykowski.

Fundacja Nefryt od lat angażuje się w edukację, kulturę i inicjatywy społeczne w Bielsku-Białej. Wybranie Leona Wyrzykowskiego i powołanie Michała Guzdka do Rady Działalności Pożytku Publicznego jest kolejnym krokiem w umacnianiu roli Fundacji i Koła Brata Alberta w lokalnej społeczności oraz w budowaniu partnerskiej współpracy między NGO a władzami miasta.

DOBRY i niedobry news z Czerwonoiwaniwki: Walczymy o bezpieczne schronienie dla najmłodszych!


Ostatni konwój Fundacji Nefryt do miejscowości Czerwonoiwaniwka przyniósł nam skrajne emocje. Jak to w wojennej rzeczywistości bywa, dobro przeplata się z trudnymi realiami, przed którymi nie możemy zamykać oczu.
NIEDOBRY NEWS: Stan obecnego schronu przeraża
Podczas wizyty udaliśmy się do piwnicy, która obecnie służy dzieciom i mieszkańcom za schron przeciwlotniczy. Zdjęcia, które tam wykonaliśmy, mówią same za siebie – to nie są warunki, w których ktokolwiek powinien szukać bezpieczeństwa, a tym bardziej przebywać tam godzinami podczas alarmów.
Wilgoć i degradacja: Ściany są pokryte grubą warstwą wilgoci, tynk odpada płatami, a w pomieszczeniach panuje przejmujący chłód. Termometr pokazuje zaledwie kilka stopni powyżej zera.
Brak infrastruktury: System sanitarny praktycznie nie istnieje. „Umywalka” to miska pod kranem z odpływem do wiadra, a za toaletę służy przenośne urządzenie postawione w surowym, betonowym kącie.
Prowizorka: Choć opiekunowie starają się ocieplić wnętrze dziecięcymi rysunkami, kolorowymi plakatami i kilkoma pluszakami na łóżkach polowych, to wciąż jest to mroczna, nieszczelna piwnica, która bardziej przypomina loch niż bezpieczną przystań.
W takich warunkach dzieci nie tylko boją się wybuchów na zewnątrz, ale narażone są na choroby i traumę wynikającą z przebywania w tak surowym miejscu.

DOBRY NEWS: Ruszamy z ratunkiem! Mamy plan i doświadczenie
Nie zostawiamy Czerwonoiwaniwki z tym problemem. Mamy dla Was wiadomość, która daje realną nadzieję na zmianę: Program „Wspieramy Ukrainę” powraca, a Fundacja Nefryt złożyła już oficjalny wniosek o dofinansowanie adaptacji tego schronu!
Dlaczego jesteśmy optymistami? Ponieważ wiemy, jak to robić. Mamy już na koncie sukcesy w poprawie warunków bytowych w Ukrainie. Nasze poprzednie działania były możliwe dzięki zaufaniu partnerów i skutecznej realizacji projektów:
„Projekt współfinansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu Wspieramy Ukrainę, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.”
Dzięki temu doświadczeniu wiemy, jak przekształcić zimny beton w miejsce godne, ciepłe i przede wszystkim bezpieczne. Nasz wniosek zakłada gruntowny remont: od osuszenia ścian i termoizolacji, przez instalację profesjonalnych systemów sanitarnych, aż po stworzenie przestrzeni przyjaznej dzieciom, gdzie będą mogły uczyć się i bawić, czekając na koniec alarmu.
Wierzymy, że i w tym roku środki zostaną przyznane. Czekamy na decyzję z niecierpliwością, bo każde dziecko w Czerwonoiwaniwce zasługuje na to, by schodząc do podziemi, czuć opiekę, a nie strach przed zimnem i brudem.
Trzymajcie kciuki za nasz projekt! Będziemy Was informować o postępach.
Zespół Fundacji Nefryt / Dobry News

Pod koniec roku mamy naprawdę dobry news — wszystko wskazuje na to, że nadchodzący 2026 rok będzie wyjątkowo owocny dla naszej działalności.
W ostatnich dniach nawiązaliśmy kontakt i rozpoczęliśmy współpracę z pozarządową organizacją Polsko-Ukraińskim Związkiem im. Ignacego Paderewskiego w Chmielnyku. To organizacja, która od lat skutecznie działa w Kuryłówce — miejscu urodzenia Paderewskiego — dbając o promocję polskiej kultury i pamięci historycznej mimo trudnych warunków.

Warto przypomnieć, że szkoła, do której uczęszczał młody Paderewski, jest obecnie zamknięta, a pomnik i tablica upamiętniające jego postać zostały zdemontowane. Tym bardziej doceniamy działania Związku, który nie pozwala, by pamięć o Paderewskim zniknęła z lokalnej przestrzeni.

Dobra wiadomość dla nas jest taka, że konkurs „Senat – Polonia 2026” właśnie trwa, choć końcówka naboru zbliża się bardzo szybko. Mimo krótkiego czasu zdecydowaliśmy się działać natychmiast. Złożyliśmy w systemie roGRANT 2.0 wniosek o rejestrację organizacji Fundacja Nefryt.
Jeśli zostanie zaakceptowany przez Kancelarię Senatu, natychmiast będziemy mogli przygotować i wysłać pełny wniosek konkursowy.

Czekamy z nadzieją na pozytywną decyzję i jesteśmy gotowi do działania od razu, gdy tylko system umożliwi nam składanie ofert. Wspólnie ze Związkiem im. Paderewskiego planujemy projekt, który realnie wesprze zachowanie i odbudowę polskiego dziedzictwa na ziemi, z której wywodził się jeden z największych Polaków.

Nadchodzący rok zapowiada się intensywnie — i bardzo dobrze.
Działamy dalej.

Wojna tuż za granicą – noc, której nie zapomnimy


Po kilku dniach intensywnej pracy i długiej drogi z wschodniej Ukrainy wracaliśmy w kierunku granicy.
Konwój humanitarny Fundacji Nefryt, zmęczony, ale spokojny – z poczuciem, że kolejne zadanie zostało wykonane.
Chcieliśmy po prostu odpocząć. Zatrzymaliśmy się na nocleg w okolicach Lwowa – zaledwie 70 kilometrów od granicy z Polską.
Wydawało się, że to już bezpieczna strefa, ostatni przystanek przed domem.

Kilka godzin później wojna przypomniała o sobie.
Nocne niebo przecięły alarmy i huk eksplozji. Rosyjskie rakiety i drony kamikadze spadły na okolice, w których się zatrzymaliśmy.
Nie było gdzie się schować – w pobliżu nie było żadnego schronu, a obowiązywała godzina policyjna.
Gasimy światła, czekamy w ciszy. W powietrzu czuć drżenie, a każda sekunda trwa jak wieczność.

W odległości kilku kilometrów dron uderzył w dom jednorodzinny.
Zginęła cała rodzina.
W tym samym ataku zniszczone zostało także lokalne centrum logistyczno-handlowe – miejsce, które jeszcze niedawno pełniło funkcję magazynu żywności i środków pomocy dla uchodźców z południowej części kraju.
Ogień był widoczny z daleka, rozświetlając nocne niebo jak niemy znak, że wojna wciąż trwa – tuż obok naszej granicy.

„To uczucie, którego nie da się zapomnieć. Myślisz, że jesteś już bezpieczny, że za chwilę przekroczysz granicę i wrócisz do normalności. A potem rozumiesz, że wojna nie zna granic – że jej echo dociera wszędzie” – wspomina Leon Wyrzykowski, prezes Fundacji Nefryt.

Tamtej nocy zobaczyliśmy, jak kruche jest poczucie bezpieczeństwa.
Jak cienka jest granica między spokojem a strachem, między światłem a ciemnością.
Cisza po wybuchach była najtrudniejsza – bo przynosiła świadomość, że nie wszyscy mieli tyle szczęścia.

W drodze powrotnej długo nikt nie mówił.
Każdy myślał o tym samym – że granica nie oddziela nas od cierpienia, że tragedia może wydarzyć się 70 kilometrów od Polski, że wojna to nie tylko obrazy w telewizji, ale rzeczywistość ludzi, których spotykamy, którym pomagamy, z którymi rozmawiamy każdego dnia.

Fundacja Nefryt będzie wracać. Bo pomoc to nie tylko działanie – to także pamięć i obecność.
Tam, gdzie kończy się mapa bezpieczeństwa, zaczyna się prawdziwa solidarność.

🌿 Fundacja Nefryt na „Albertowskiej Trasie Dobra” – relacja.

W niedzielę, 21 września 2025 roku, w parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Aleksandrowicach odbyło się wyjątkowe wydarzenie – Festyn Parafialny „Albertowska Trasa Dobra”.

Dla nas, Fundacji Nefryt, był to ogromny zaszczyt, że mogliśmy być częścią tego dnia – razem z wolontariuszami, mieszkańcami i przyjaciółmi z Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

🤝 I to wcale nie jest przypadek. Od dawna działamy wspólnie – nie tylko na poziomie wolontariatu, ale i w strukturach naszych organizacji. Prezes Fundacji Nefryt jest sekretarzem zarządu Towarzystwa Brata Alberta, a Prezes Towarzystwa pełni funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Fundacji Nefryt. To naturalne, że nasze drogi przecinają się tam, gdzie jest miejsce na dobro i solidarność.


🎶 Muzyka, zabawa i wspólnota

Festyn otworzył występ Magdaleny Siedlok – finalistki The Voice Kids. Później uczestnicy mogli dać się porwać energetycznemu Flash Mobowi z Wiktorią, a muzycznym zwieńczeniem dnia był koncert zespołu BAWI.TO.

👨‍👩‍👧‍👦 Całe rodziny bawiły się w Bajkowej Strefie Zabaw, na dmuchańcach, przy mega planszówkach czy sportowych konkurencjach. Nie zabrakło też waty cukrowej, popcornu i domowych wypieków – bo na takim festynie każdy znalazł coś dla siebie.


❤️ Cel charytatywny

Festyn zorganizowało Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta wspólnie z parafią pw. św. Maksymiliana Kolbego w Aleksandrowicach. Dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na wsparcie osób potrzebujących.


🌍 Nasze refleksje

Dla wolontariuszy i całego zespołu Fundacji Nefryt uczestnictwo w „Albertowskiej Trasie Dobra” było czymś więcej niż tylko udziałem w festynie. Było świadectwem wspólnoty, współpracy i wzajemnego zaufania.

💚 Widzieliśmy radość dzieci, uśmiechy rodzin i poczuliśmy, że naprawdę razem tworzymy dobro. To doświadczenie, które zostaje w sercach na długo.

Zespół Fundacji Nefryt 🌿

Szpital, który pamięta – historia z miasta blisko frontu

W centrum miasta, w miejscu, które niegdyś tętniło życiem, stoi szpital – symbol troski, narodzin i nadziei. Dziś jego korytarze noszą ślady wojny. Wybite szyby, pęknięte ściany, ślady od odłamków — to wszystko przypomina, jak blisko jest linia frontu, choć przecież to wciąż serce cywilnego życia.

Jednego z tragicznych dni, gdy spadły rakiety, uszkodzeniu uległ oddział położniczy. Część budynku została poważnie zniszczona, a wśród personelu i pacjentów byli ranni.
Nie wszystkim udało się dotrzeć do schronu na czas. W jednej chwili miejsce, które symbolizowało początek życia, zostało dotknięte przez bezsens wojny.

Eksplozja, według lokalnych źródeł, była skutkiem uderzenia pocisku typu Iskander z ładunkiem kasetowym.
Na asfalcie i ścianach wciąż widać ślady tej tragedii – jak nieme świadectwo tego, że wojna nie oszczędza nawet tych, którzy ratują innych.

„Kiedy patrzysz na zniszczony oddział, czujesz coś więcej niż smutek – czujesz bezsilność, ale i ogromny szacunek dla tych, którzy zostali, by dalej pomagać. Widzisz w nich siłę, której nie da się złamać” – mówi Leon Wyrzykowski, prezes Fundacji Nefryt.

Fundacja Nefryt, działając w ramach programu „Wspieramy Ukrainę” współfinansowanego przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności i Fundację Edukacja dla Demokracji, odwiedziła ten region, by pomóc w odbudowie szkolnego schronu oraz wesprzeć lokalne wspólnoty. Ale taka wizyta nigdy nie jest tylko techniczna.
To spotkanie z ludźmi, którzy żyją w cieniu wojny, lecz nie tracą nadziei.

„Wojna zabiera budynki, ale nie zabiera ducha. Ci, którzy tu zostali, uczą nas, że człowieczeństwo nie zna granic” – podkreśla Julia Werekowska, sekretarz Fundacji.

Każdy tynk, każda farba, każda odbudowana ściana to nie tylko fizyczna pomoc, ale także gest pamięci i solidarności. Bo nawet tam, gdzie wciąż słychać echa wojny, można odbudowywać życie.

„Projekt współfinansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu Wspieramy Ukrainę, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

🌿 Dobry News Fundacji Nefryt: Schron w liceum gotowy!

Fundacja Nefryt: Pomoc materialna i duchowa – pielęgnujemy pamięć i wspólne dziedzictwo

Fundacja Nefryt od początku swojego istnienia niesie pomoc osobom dotkniętym skutkami wojny w Ukrainie – uchodźcom, rodzinom, dzieciom i społecznościom lokalnym. W naszych działaniach łączymy to, co praktyczne, z tym, co duchowe. Wierzymy, że pomoc humanitarna to nie tylko odbudowa murów, ale również odbudowa nadziei, sensu i pamięci o tym, kim jesteśmy.

W ramach jednej z inicjatyw Fundacja przekazała książki w językach polskim i ukraińskim do kościoła rzymskokatolickiego w miejscowości Chmielnik w obwodzie winnickim – miejsca o niezwykłej historii. To właśnie tam został ochrzczony Ignacy Jan Paderewski – wybitny Polak, artysta, polityk i patriota, który całym swoim życiem łączył kulturę i służbę dla dobra wspólnego.

Gest przekazania książek ma głęboki, symboliczny wymiar. Na ziemiach dawnych Kresów, gdzie przez wieki splatały się losy Polaków, Ukraińców, Żydów i innych narodów, pamięć historyczna i kultura stają się mostem ponad granicami i czasem. W świecie pełnym niepewności i wojennych ran, powrót do wspólnych korzeni, języka i tradycji to akt duchowego oporu – potwierdzenie, że mimo trudności zachowujemy godność, wiarę i tożsamość.

Jak podkreśla Leon Wyrzykowski, prezes Fundacji Nefryt:

„Każda książka, każde słowo, każdy gest pamięci to cegiełka w budowaniu pokoju. Nie można odbudować świata, jeśli zapomnimy, kim jesteśmy. Dlatego oprócz pomocy materialnej staramy się pielęgnować pamięć o wspólnej historii, o ludziach i miejscach, które nas łączą.”

Julia Werekowska (Недождій), fundatorka i sekretarz Fundacji, dodaje:

„Chmielnik to miejsce szczególne. To tu historia Polski spotyka się z historią Ukrainy. Wspólna modlitwa i słowo pisane przypominają, że nasze kultury nie rywalizują, lecz się uzupełniają. Pamięć o przeszłości jest formą wdzięczności – i drogowskazem na przyszłość.”

Fundacja Nefryt odwołuje się do wartości empatii, partnerstwa i solidarności. Wspierając lokalne społeczności w Ukrainie i Polsce, stara się ocalić nie tylko życie i codzienność, ale też ducha wspólnoty, pamięci i kultury, które przez wieki kształtowały tożsamość naszych narodów.

Bo tam, gdzie pamięć jest żywa – jest też nadzieja.

💙💛

Schron – drugie życie szkoły

80 kilometrów od frontu. Ostatni miesiąc działań Fundacji Nefryt w obwodzie Dniepropietrowskim

Wojna nie zawsze wygląda tak, jak pokazują ją media. Nie wszędzie widać zgliszcza, nie wszędzie słychać wybuchy w każdej minucie. A jednak – życie pod nieustannym zagrożeniem potrafi niszczyć po cichu. Tak wygląda codzienność w jednej ze szkół w obwodzie dniepropietrowskim, około 80 kilometrów w linii prostej od linii frontu.

To wystarczająco blisko, by dzieci znały dźwięk syren alarmowych lepiej niż dźwięk szkolnego dzwonka. Wystarczająco blisko, by nauczyciele codziennie przygotowywali nie tylko materiały do lekcji, ale też sprawdzali, czy w schronie nie ma przecieków. Wystarczająco blisko, by strach był stałym elementem szkolnego planu dnia.

To właśnie tam, w jednej z placówek edukacyjnych, Fundacja Nefryt realizuje od kilku miesięcy działania w ramach programu Wspieramy Ukrainę.

„Projekt współfinansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu Wspieramy Ukrainę, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.”

Schron – drugie życie szkoły

Szkolny schron nie jest miejscem awaryjnym. W praktyce – to druga klasa, druga sala gimnastyczna, czasem nawet drugie biuro dyrektora. To tam dzieci kontynuują naukę, tam schodzą podczas alarmów, a czasem tam też spędzają przerwy, jedzą posiłki, śpią.
Problem w tym, że przez lata nikt nie planował, by te przestrzenie były użytkowane w ten sposób. Są zimne, surowe, wilgotne. Brakuje podstawowego wyposażenia, odpowiedniej wentylacji, zabezpieczeń.

Dlatego naszym celem stało się odnowienie i dostosowanie schronu – nie tylko jako miejsca ochrony, ale też jako przestrzeni, w której dzieci mogą funkcjonować w sposób bardziej godny, bezpieczny i spokojny.

Kończymy – ale nie odchodzimy

Obecnie wchodzimy w ostatni etap projektu – trwa tynkowanie i malowanie ścian. Wydaje się to drobnostką, ale w oczach dzieci każda poprawa ma znaczenie. Zamiast obdrapanych, zagrzybionych ścian – jasne, czyste pomieszczenie. Zamiast poczucia, że są w piwnicy – sygnał, że ktoś o nich myśli.

To właśnie jest istota tego projektu. Nie tylko fizyczna ochrona, ale przywracanie dzieciom choćby namiastki normalności w nienormalnych warunkach.

Dla wielu uczniów to jedyna szkoła, jaką znają od wybuchu wojny.
Dla nauczycieli – codzienna misja przetrwania i edukacji.
Dla nas – obowiązek solidarności.

Dziękujemy za wsparcie!

Projekt „Wspieramy Ukrainę” dobiega końca, ale nasze zaangażowanie nie ustaje.
Za nami miesiące intensywnych działań, których kulminacją był remont schronu w jednej z ukraińskich szkół, ok. 80 km od linii frontu w obwodzie dniepropietrowskim. Tam, gdzie spadają rakiety, dzieci nadal chodzą do szkoły — a my robimy wszystko, by choć trochę zwiększyć ich bezpieczeństwo.

💙💛 Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli ten projekt – za każdy gest, każdą złotówkę, każdą udostępnioną wiadomość, każdy odruch solidarności.

Pomoc humanitarna to nie tylko transporty i paczki.
To także farba, tynk, czysta ściana i świadomość, że świat o nich nie zapomniał.
To echo współczucia, które dociera tam, gdzie dźwięki wojny są codziennością.

Szczególne podziękowania kierujemy do Koła Bielskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, z którym wspólnie od początku wojny odpowiadamy na konkretne potrzeby uchodźców i osób pozostających na Ukrainie. Wasze zaufanie, współpraca i stała gotowość do działania były i są bezcenne.

Projekt może się kończyć, ale solidarność nie zna terminu ważności.
Działamy dalej!!!!!

💙💛

💚 Pomoc, która przyjechała koparką. Wspólna troska o bezpieczeństwo dzieci

W cieniu wojny, gdzie codzienne życie toczy się pod dźwiękiem alarmów przeciwlotniczych, nawet najmniejsze działania nabierają ogromnego znaczenia. Tak było w jednej z miejscowości obwodu dniepropietrowskiego, gdzie Fundacja Nefryt, przy współpracy z lokalnymi partnerami, realizuje projekt remontu szkolnego schronu dla dzieci i młodzieży.

Podczas prac pojawiła się pilna potrzeba wykonania głębokich wykopów pod instalację sanitarną dla montowanej toalety w schronie. Czas naglił, a bezpieczeństwo dzieci nie mogło czekać.

Wtedy wydarzyło się coś pięknego – lokalne władze natychmiast zareagowały. Dzięki błyskawicznej reakcji i zaangażowaniu Panu Juriju Baliuk – Wójta Gminy Krynyczanskej oraz Pani Irynie Odryńskiej – Szefowej Wydziału Oświaty, Kultury, Młodzieży i Sportu Gminy Krynyczanskej udało się niezwłocznie zapewnić koparkę, która umożliwiła dalszy postęp prac.

To nie była „tylko koparka” – to był znak nadziei, dowód, że ktoś dba, że ktoś czuwa. Że bezpieczeństwo dzieci to sprawa wspólna, niezależnie od granic, języków i sytuacji politycznej.

Każda nowa lampa w schronie, każda oczyszczona ściana, każdy metr bieżący instalacji wodnej – to nie tylko techniczny szczegół. To cegiełka w murze bezpieczeństwa, który razem budujemy dla dzieci mieszkających zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od linii frontu.

📌 Projekt współfinansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu „Wspieramy Ukrainę”, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Nie tylko schron… przywieźliśmy też serce i nadzieję!

Choć głównym celem naszej misji była pomoc w rozpoczęciu remontu schronu w liceum w Czerwonoiwaniwce, nie mogliśmy pojechać tam z pustymi rękami. Przywieźliśmy ze sobą pomoc humanitarną dla najbardziej potrzebujących dzieci i rodzin żyjących w cieniu wojny.

Każdy koc, każda paczka z żywnością, każdy szampon czy mydło — były dla nich czymś więcej niż tylko rzeczami. W oczach dzieci widzieliśmy zdumienie i wzruszenie. Mała paczka ciastek, kolorowe skarpetki, a nawet… mały jogurcik – drobiazgi, które dla nas są oczywistością, dla nich były jak prezent z innego świata. Przyjmowały wszystko z taką delikatnością, jakby bały się, że to zniknie.

Dary trafiły w szczególności do tych, którzy są dziś najbardziej bezbronni — dzieci z rodzin, które straciły domy, stabilność i poczucie bezpieczeństwa. Wielu z nich mieszka dziś w tymczasowych warunkach, często w zimnych, wilgotnych pomieszczeniach, z dala od szkół, lekarzy, bliskich.

Tej pomocy nie byłoby bez naszego partnera – Koła Bielskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Organizacja, która od lat niesie pomoc potrzebującym w Polsce, przekroczyła granice państw, by dotknąć serc tam, gdzie dzieci śpią z ubraniami pod poduszką, bo nie wiedzą, czy w nocy będą musiały uciekać.

Dziękujemy za każdy gest solidarności. Dziękujemy, że mogliśmy pokazać tym dzieciom, że świat o nich nie zapomniał. To nie tylko paczki. To troska, obecność, nadzieja.

DOBRY NEWS Z UKRAINY: SCHRON DLA DZIECI — NASZA WSPÓLNA MISJA

Wojna nie czeka. Ale my też nie czekamy. Działamy.

Pierwszy etap projektu Fundacji Nefryt na Ukrainie dobiegł końca — rozpoczęliśmy remont szkolnego schronu w liceum w miejscowości Czerwonoiwaniwka (obwód dniepropietrowski). To konkretna odpowiedź na dramatyczne potrzeby dzieci uczących się w regionie nieopodal frontu. W miejscu, gdzie wycie syren i wstrząsy od eksplozji są częścią codzienności, schron to nie luksus — to konieczność.

Spotkanie, które zostanie z nami na zawsze

Delegowana na miejsce ekipa Fundacji — Julia Werekoska i Leon Wyrzykowski — spędziła kilka dni w regionie działań wojennych, bezpośrednio przyglądając się potrzebom szkoły i dzieci. Ale to nie tylko techniczna ocena warunków. To także emocjonalne spotkanie z uczniami — młodymi ludźmi, którzy w cieniu wojny uczą się, śmieją, marzą… i boją się. Ich wdzięczność, uśmiechy i słowa „dziękujemy” – to więcej niż najlepszy raport. To dowód, że to, co robimy, ma głęboki sens.

Rakieta Iskander — niebezpieczeństwo bardzo blisko

Podczas wizyty fundatorów, rakieta Iskander spadła zaledwie 15 km od liceum. Huk był potężny, wstrząsy odczuwalne. I choć tym razem nikomu nic się nie stało, ten incydent dobitnie przypomniał, że komfortowy, dobrze przygotowany schron to nie abstrakcja — to kwestia życia i śmierci.

Współpraca, która ratuje

Projekt nie byłby możliwy bez naszego lokalnego partnera — БО «Волонтерський рух Червоноіванівські відьмочки», na czele z niezastąpioną Tetianą Naboką. Ta niesamowita kobieta nie tylko koordynuje remont, ale codziennie podejmuje ogromny wysiłek pomocy wojskowym — przygotowuje i dostarcza wyżywienie bezpośrednio na linię frontu, organizuje wsparcie dla batalionów, rozwiązuje problemy, zanim zdążą urosnąć. Jej odwaga i oddanie są bezcenne.

Wrócili bezpiecznie, ale zostawili część serca

Julia i Leon szczęśliwie wrócili do Polski. Wracają z głowami pełnymi wrażeń, planów i refleksji. Ale jak sami mówią — część ich serca została tam, w szkole, w oczach dzieci, w dłoniach tych, którzy trzymają młotki i pędzle.

Dziękujemy wszystkim, którzy już są z nami. Ten projekt to dopiero początek. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale mamy odwagę, mamy wsparcie, mamy sens.


Projekt współfinansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu „Wspieramy Ukrainę”, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Fundacja Nefryt — z serca dla Ukrainy. Pomagamy tam, gdzie najtrudniej.

Fundacja Nefryt na obchodach Święta Konstytucji 3 Maja w Bielsku-Białej

Z wielką radością informujemy, że Fundacja Nefryt miała zaszczyt uczestniczyć w wyjątkowych obchodach Święta Konstytucji 3 Maja, które odbyły się w Bielskim Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej. Na zaproszenie organizatorów w wydarzeniu wziął udział fundator naszej fundacji – pan Leon Wyrzykowski.

Konstytucja 3 Maja – chluba polskiego dziedzictwa
Uchwalona 3 maja 1791 roku, była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po amerykańskiej) spisaną konstytucją. Powstała w czasie Sejmu Czteroletniego jako odpowiedź na potrzebę ratowania upadającej Rzeczypospolitej. Jej celem było wzmocnienie władzy centralnej, ograniczenie liberum veto oraz stworzenie nowoczesnego i sprawiedliwego ustroju państwowego. Choć obowiązywała zaledwie kilkanaście miesięcy, stała się symbolem dążeń Polaków do wolności, suwerenności i odpowiedzialności obywatelskiej. Dziś przypomina nam, jak ważna jest jedność, myślenie ponad podziałami i troska o wspólne dobro.

🎭 Tegoroczne widowisko zatytułowane „𝗗𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝗧𝗿𝘇𝗲𝗰𝗶 𝗠𝗮𝗶𝗮, 𝗥𝗼𝗸𝘂 𝟭𝟳𝟵𝟭” zachwyciło zarówno rozmachem artystycznym, jak i głębią przekazu. Było to poruszające przedstawienie pełne emocji, refleksji i pięknej muzyki, wolne od zbędnego patosu. Zamiast tego – inteligentna narracja, szczypta ironii, znakomita choreografia i muzyka, która trafiała prosto do serca.

🎶 Usłyszeliśmy niezapomniane polskie przeboje: „Wolność” Marka Grechuty, „Psalm stojących w kolejce” Krystyny Prońko, „Zbudujmy świat” Zbigniewa Wodeckiego, a także utwory takich artystów jak Mikromusic, Edyta Geppert, Maryla Rodowicz, Krzysztof Krawczyk, Violetta Villas i wielu innych – w nowoczesnych, świeżych aranżacjach.

👑 Część teatralna przeniosła widzów do czasów Sejmu Czteroletniego, przypominając o doniosłości uchwalenia Konstytucji 3 maja. Całość wzbogaciły efektowne układy taneczne i sugestywna scenografia.

🎻 Na scenie zaprezentowali się:
– Bielska Orkiestra Kameralna pod dyrekcją Mateusza Walacha
– Solistki: Natalia Grosiak (Mikromusic), Magdalena Zawartko, Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt
– Chór Wroclove Musical Choir oraz utalentowani tancerze

Obecność Fundacji Nefryt na tym wydarzeniu to nie tylko forma świętowania wspólnych wartości, ale również wyraz zaangażowania w życie kulturalne naszego miasta. Fundator Leon Wyrzykowski z dumą reprezentował naszą organizację podczas tego niezwykłego wieczoru, który przypomniał, że historia nie jest tylko przeszłością – to żywa opowieść, którą wspólnie tworzymy każdego dnia.

To był wieczór, który na długo zostanie w naszych sercach – jako świadectwo, że 3 maja może być świętem wolności, jedności i ducha wspólnoty.

Wielkanocna pomoc Fundacji Nefryt dla parafii Świętej Trójcy na Ukrainie

W Wielką Sobotę, w szczególnym czasie przygotowań do Zmartwychwstania Pańskiego, Fundacja Nefryt dostarczyła kolejną pomoc humanitarną do parafii rzymskokatolickiej pw. Świętej Trójcy w obwodzie winnickim, rejon chmielnicki na Ukrainie.

Pomoc ta była możliwa dzięki zaangażowaniu fundatorów Fundacji — Leona Wyrzykowskiego i Julii Werekowskiej.
Za profesjonalne wsparcie logistyczne serdeczne podziękowania kierujemy do firmy F.H.U. Sokół, a za przekazaną żywność do Koła Bielskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

Wielkanocne święcenie koszyków — znak nadziei

Wśród przekazanych darów znalazły się również tradycyjne wielkanocne koszyki.
Nasi bracia w wierze, parafianie Świętej Trójcy, zgodnie z wielowiekowym zwyczajem, w Wielką Sobotę mieli je poświęcić, dziękując Bogu za dar życia i prosząc o pokój dla Ukrainy.

Święcenie pokarmów w Wielką Sobotę to piękna tradycja chrześcijańska, symbolizująca nowe życie, nadzieję i zwycięstwo dobra nad złem. W obliczu wojny ta symbolika nabiera szczególnej mocy — bohaterscy mieszkańcy Ukrainy, mimo cierpienia i niepewności, trwają w wierze, niosąc w sercach światło Zmartwychwstania.

Kościół Świętej Trójcy — świadek historii

Miejsce, do którego trafiła pomoc, jest dla Polaków szczególnie ważne.
To właśnie w Kościele Świętej Trójcy został ochrzczony Ignacy Jan Paderewski — wielki Polak, światowej sławy pianista, kompozytor, patriota i premier odrodzonej Rzeczypospolitej.

Ignacy Jan Paderewski urodził się w 1860 roku w Kuryłówce. Jego muzyka poruszała serca ludzi na całym świecie, a jego polityczne zaangażowanie pomogło Polsce odzyskać niepodległość po 123 latach zaborów. Dla wielu jest on wzorem odwagi, oddania Ojczyźnie i wiary w zwycięstwo ducha nad przemocą.

Nasza wspólna odpowiedzialność

Dostarczona pomoc to nie tylko gest solidarności materialnej. To także wyraz naszej pamięci o rodakach, dla których polskie dziedzictwo, katolicka wiara i tradycja pozostają źródłem siły w najtrudniejszych chwilach.

Dziękujemy wszystkim darczyńcom i partnerom Fundacji Nefryt, którzy swoim sercem i zaangażowaniem sprawiają, że w miejscach naznaczonych bólem i niepewnością wciąż rozbrzmiewa radosne Alleluja.

Razem budujemy mosty nadziei i przypominamy, że — jak pisał Ignacy Paderewski — „Największą siłą narodu jest jego duch i jego wiara.”

SCHRON, KTÓRY DAJE ŻYCIE

Fundacja Nefryt z dotacją na ratowanie dzieci w strefie wojny. Projekt współfinansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu Wspieramy Ukrainę, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Z dumą i wielkim poczuciem odpowiedzialności informujemy, że Fundacja Nefryt otrzymała 55 930 zł dofinansowania w ramach programu „Wspieramy Ukrainę 2025”. Środki te zostaną przeznaczone na remont schronu w przyfrontowym regionie Ukrainy — miejscu, które ma dawać dzieciom nie tylko fizyczną ochronę, ale też odrobinę normalności.

Nowa tragedia w Krzywym Rogu

W ostatnich dniach dramatycznie wzrosła skala przemocy wobec ludności cywilnej. Krzywy Róg, obwód Dnipropetrowski: rosyjska rakieta balistyczna typu Iskander spadła zaledwie kilka minut po ogłoszeniu alarmu bombowego, tuż obok placu zabaw.
Zginęło 19 osób, w tym dzieci. Najmłodsza z ofiar miała zaledwie 3 miesiące. Miejsce, które jeszcze chwilę wcześniej tętniło życiem i śmiechem, zamieniło się w pogorzelisko rozpaczy.

Zaledwie dwa dni wcześniej, w Dnieprze, inna rakieta uderzyła w budynek mieszkalny. Zginęło co najmniej 16 osób, w tym dzieci.

Statystyki, które bolą

Według danych ONZ i UNICEF, od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę:

• ponad 550 dzieci zginęło w wyniku działań wojennych,
• niemal 1400 zostało rannych,
• setki tysięcy dzieci codziennie przeżywają strach, bombardowania i rozłąkę z rodziną
.

Bezpieczna szkoła pod ziemią

Dzięki pozyskanej dotacji chcemy stworzyć coś więcej niż tylko zabezpieczenie.
Remontowany przez Fundację Nefryt schron stanie się bezpieczną przestrzenią edukacyjną. Małą szkołą, miejscem spotkań i terapii. Miejscem, gdzie dzieci będą mogły nie tylko przetrwać – ale także powoli wracać do życia.

To właśnie w takich miejscach — pod ziemią, gdzie zamiast ciemności są kolorowe rysunki, a zamiast ciszy słychać głosy nauczycieli i dzieci — odradza się nadzieja.

Współpraca z ukraińskimi bohaterami

Projekt realizujemy wspólnie z naszym ukraińskim partnerem:
Благодійна організація «Волонтерський рух Червоноіванівські відьмочки»
na czele z prezeską zarządu Tetianą Naboką. To niezwykła organizacja, która od początku wojny aktywnie wspiera ukraińskich żołnierzy na pierwszej linii frontu.

Dostarczają oni codziennie świeże, domowe posiłki, które sami gotują. Organizują zbiórki, przekazują pomoc humanitarną, szyją maskujące siatki, a przede wszystkim — budują mosty solidarności między frontem a cywilnym zapleczem. To z nimi Fundacja Nefryt działa bezpośrednio na miejscu.

Z duszy i pamięci — powrót do szkoły Julii.

Ten projekt to coś więcej niż plan pomocy. Dla Julii Verekovskiej, fundatorki Fundacji Nefryt, to powrót do miejsca, które głęboko nosi w sercu. Szkoła, przy której mieści się remontowany schron, to nie jest „jakaś” ukraińska placówka — to jej szkoła. Tu spędziła dzieciństwo. Tu uczyła się marzyć, pisać, czytać… Tu pierwszy raz doświadczyła, czym jest wspólnota.

Choć dziś mieszka i działa w Polsce, Julia nigdy nie zapomniała o tym miejscu, o swoich nauczycielach i kolegach. Wspomnienia są żywe: zapach kredy, skrzypienie podłogi, głos wychowawczyni, ciepło letnich dni spędzanych na szkolnym boisku.

Teraz ta sama szkoła, jak wiele innych w Ukrainie, musi stać się twierdzą nadziei — miejscem, gdzie dzieci będą mogły przetrwać kolejne alarmy bombowe.

To właśnie Julia była sercem tego projektu od samego początku. Gdy nikt jeszcze nie wiedział, skąd wziąć środki, jak dotrzeć do odpowiednich ludzi, gdzie zacząć — ona już widziała ten schron od środka. Wierzyła, że się uda. Bo wiedziała, dla kogo to robimy.

Jej głos, obecność i zaangażowanie są tym, co sprawia, że ten projekt ma nie tylko konstrukcję i plan, ale duszę i sens.

Delegacja już w przygotowaniu

Koordynator projektu i fundator Fundacji, Leon Wyrzykowski, wraz z zespołem przygotowuje się do wyjazdu na miejsce. Celem delegacji będzie nadzór nad pracami remontowymi oraz bezpośrednia współpraca z lokalną społecznością.

Nie czekamy. Działamy. Bo dzieci nie mogą czekać.

Pomóż nam chronić dzieci. Pomóż im przeżyć. Pomóż im żyć.
Dziękujemy, że jesteście z nami.

Redaktor naczelny: Leon Wyrzykowski
Fundacja Nefryt